taki piesek trafił do nas kilka miesięcy temu.

Biegał w okolicy Lutomierska bardzo chudy i wypłoszony.

Próbowaliśmy kilka razy go łapać ale ciągle się wymykał. Po raz kolejny zobaczyliśmy go przez przypadek i okazało się, że wchodzi na jedno z podwórek

przez nieszczelne ogrodzenie. Wydawało się, że na ogrodzonym terenie będzie go łatwiej złapać ale okazało się, ze zna dziury w ogrodzeniu lepiej, niż my.

Zostawilismy więc na podwórku klatkę-łapkę. I się udało.

Nie wygląda na psa, który miał kochający dom ale może jednak ktoś go szuka?