Dziś pierwszy raz od kilku dni sam spróbował coś zjeść. Do tej pory niestety trzeba było go karmić. Odebraliśmy go z lecznicy, bo został gruntownie przebadany, dostał leki i teoretycznie wszystko pozostałe możemy robic w domu. Ale niestety nie chce za bardzo jeść. Karmimy go strzykawką. Co chwilę, małymi porcjami. Dziś pierwszy promyczek słonca w tunelu! Oby zaczął sam jeść.

Prosimy Was o wsparcie w opiece nad Madusiem, zbieramy tutaj: