Inka to malutka suczka, którą zabraliśmy ze stada psów mieszkających w jednej z podłódzkich miejscowości.

Psiaki miały dom i nienajgorszą opiekę ale niestety ich właściciel nie miał możliwości, żeby zadbać o to, żeby się nie rozmnażały.

I rozmnażały się niestety przez całe lata. Dla niektórych znalazł dom, inne zostawały u niego aż zrobiła się z tego spora gromada – ok. 20 psów.

Udało nam się z tej grupy zabrać dwa najsłabsze psiaki: Inkę i Szoguna.. Szogunek znalazł niedawno dom a Inka była niestety tak wypłoszona,

że nawet nie próbowaliśmy jej szukać domu. Przy próbie wzięcia na ręce, sunia sikała pod siebie, próbowała też łapac za ręce.

O wyprowadzeniu na spacer nie było nawet mowy. Ale tygodnie cierpliwości i pracy powoli zaczynają dawać efekty: Inka już sama wychodzi na spacer na podwórko i sama ładnie wraca do domu.

Daje się też brać na ręce. Widać pierwsze efekty socjalizacji. Więc i my powolutku zaczynamy się rozglądać za nowym, najlepszym domem dla tej malutkiej, wystraszonej suni.

Musi to być dom z doświadczeniem i ze świadomością, ze sunia potrzebuje cierpliwości i serca. Chyba najlepiej czułaby się w domu z ogrodem.

Sunia została zaszczepiona i zaczipowana. W najbliższym czasie będzie też wysterylizowana.

Pomóż nam sfinansować jej sterylizację i start w nowe życie! Zbieramy tutaj: