Wyniki badań

Przed świętami Tosia była w bardzo dobrej kondycji. Zabawa piłeczka nas zaskoczyła.

Badania wyszły jej na tyle dobre, a pęcherz dokuczał już na tyle mocno że Pani Doktor zdecydowała się poddać ja kuracji Gentamycyna. Jednocześnie dostawała codziennie kroplówki.

Tośka buntuje się na kuwetę, woli sikać na kocyk niż do kuwety, ale tak często mają koty z przewlekłym zapaleniem pęcherza moczowego. Zadziałało wysypanie klatki żwirkiem silikonowym. Tosia zdecydowała się też sikać na ręcznik papierowy 🙂

Trzustka nie sprawia problemów. Ze względu na najprawdopodobniej przewlekła niewydolność dwa razy dziennie dostaje do pyszczka tabletkę z enzymami i tylko jeden rodzaj karmy typu light. 

Wnioski: Tosia może sobie jeszcze pożyć szczęśliwie, ale wyłącznie przy zachowaniu reżimu żywieniowego i stałych kontrolach zdrowia.

Tosia przeszła bez dużego szwanku leczenie Gentamycyna. Pęcherz moczowy odżył, teraz Tosia nie siusia gdzie popadnie z krwią, infekcja się wycofała. Parametry nerkowe są podwyższone i bez kroplówek od czasu do czasu będą miały tendencję do pogarszania się. Apetyt Tosia ma zmienny, raz lepszy raz gorszy, ale nie ma okresów głodówek i trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby tak zostało. I tu też jest pewien problem, bo kicia nie może jeść kiełbasek, ciężkostrawnych kocich przysmaków czy smaczków z obiadu. Musi być na diecie i 2x dziennie dostawać do pyszczka enzymy trzustkowe. W jedzeniu nie zje, obraża się i nie chce miski….Tosia jest persem, obrażalstwo to jej natura 🙂

 Podobnie jak awantura i krzyki przy próbie usunięcia kołtunów z łapek albo ogona 🙂

W tym momencie poza kroplówkami w trybie mniej więcej 2dni na dwa dni przerwy Tosia dostaje wspomniane enzymy oraz kapsułki z chitozanem, które pomagają nerkom zmniejszać poziom mocznika. Dieta! Nie musi być wymyślna. To samo jedzenie dla kota w opcji light. I tylko to. Dzięki temu poziom mocznika jest względnie niski, a trzustka “spokojna”, Tosia nie ma mdłości, jest aktywna a nawet od czasu do czasu się pobawi i zagada. Zmiana żywienia lub odstawienie enzymów może spowodować rozdrażnienie trzustki, w konsekwencji wymioty, biegunkę, niejedzenie. Brak chitozanu, badań kontrolnych nerek i podciąganie ich kroplówki może doprowadzic do tak wysokiego stężenia mocznika, że także wystąpią wymioty, brak apetytu i znaczne pogorszenie stanu. Jedno i drugie skończy się bez leczenia tragicznie.

Tosia mimo przewlekłej niewydolności trzustki oraz wielotorbielowatych nerek może jeszcze pożyć szczęśliwie, ale wyłącznie pod stałą kontrolą lekarską, ze ścisła dieta oraz stałe podawanymi lekami.

Prosimy Was o wsparcie w opiece:

Kategorie: Aktualności