Pamiętacie tę interwencję?

W święta pojechaliśmy zawieźć jedzenie dla psiaków, u których przeprowadzaliśmy jakiś czas temu interwencje. Były tam w sumie 4 psy: nieduży psiak, dwa psiaki z okropnymi dredami i prawie łysa sunia 

w typie owczarka niemieckiego mieszkająca w beczce!

Psiaki zostały na koszt naszej fundacji zaszczepione, odrobaczone a także odpchlone a jednego z psiaków, który miał takie dredy, że praktycznie nie mógł chodzić zabraliśmy pod opiekę fundacji. Dla niego znaleźliśmy już wspaniały dom.

Zostawiliśmy też opiekunom psów spory zapas jedzenia, bo psiaki nie były w najlepszej kondycji. Właściciele psów zostali również zobowiązani do poprawienia warunków.

W święta po raz kolejny pojechaliśmy zobaczyć, jak wyglada sytuacja psów. Stan skóry suni zdecydowanie się poprawił, choć nadal na plecach ma miejsca, które wymagają leczenia.

Fizycznie wygląda tez dużo lepiej (dzięki karmie dostarczanej przez nas), natomiast biały, nieduży piesek ma nadal straszne dredy, które utrudniają mu chodzenie.

I niestety wszystkie psy nadal na stałe uwiązane są na łańcuchach, bo posesja nie jest ogrodzona.

Właściciele też niespecjalnie są zainteresowani losem zwierząt, więc sunia w typie owczarka i biały psiak wróciły z nami do domu. 

Może ktoś rozpozna któregoś z psiaków? Podobno wszystkie psy się do nich przybłąkały lub zostały znalezione w pobliskim lesie. Sunia ma około 8 lat.

Piesek jest młodszy. Na razie jest bardzo przestraszony ale też bardzo, bardzo grzeczny – aż trudno uwierzyć, że taki maluch został uwiązany na łańcuchu.

Będziemy się starali, jak najszybciej znaleźć im lepsze domy – takie, na jakie zasługują.

Na początku jednak musimy zadbać o to, żeby jak najszybciej doleczyć skórę suni i ostrzyc białego psiaka, żeby mógł normalnie chodzić. Sunia musi też być wysterylizowana a piesek wykastrowany.

Prosimy Was o wsparcie!