W trakcie rozmowy z panem wójtem i panią sekretarz okazało się, że piec, na którym panie gotują nie jest piecem, jaki panie otrzymały od gminy.
“Gminny” piec jest w baraku i służy do ogrzania pomieszczenia. Gmina robi też co roku przegląd tego pieca, zeby był bezpieczny.
Ten, który się rozpadł panie zdobyły w inny sposób i służy on do gotowania. W jakim jest stanie pokazują zrobione przez nas ostatnio zdjęcia.


Po naszym apelu odezwał się do nas pan Kamili i pani Dorota, którzy postanowili podarować paniom swój własny piec, który wcześniej zakupili dla siebie.
Z całego serca dziękujemy! Teraz panie będą mogły bezpiecznie i wygodnie gotować. Musimy jeszcze tylko dokupić do niego rury i zrobić zadaszenie, żeby gotowanie było możliwe również podczas deszczu.


Państwo Dorota i Kamil pomogli również w przewiezieniu wspaniałej ciepłej budy podarowanej przez Państwa z Konstantynowa.


