
Dziś mamy dla Was smutne wieści. Odeszła Marika, jedna z koteczek z kolorowej piątki. Kicia była cały czas z człowiekiem, nie dawała żadnych oznak choroby. Poprzedniego dnia była całkiem aktywna, jadła, żadnych wymiotow… Udało nam się nawet znaleźć dla niej dom. Niestety, koteczka nagle zmarła w hotelu, gdzie przebywała. Wyjaśniamy dokładnie przyczyny śmierci. W związku z tym zdarzeniem całe rodzeństwo Mariki dostało antybiotyk, cykloferon na wzmocnienie odporności i florę balance na układ trawienny. Ze szczepiniem trzeba jeszcze poczekać.Bardzo prosimy Was o wsparcie w opiece nad pozostałymi kotkami z tego miotu.
