Pamiętacie sunię, która wraz z drugim psiakiem została znaleziona W Górce Pabianickiej? Po pieska jeszcze tego samego dnia zgłosili się właściciele. Sunia przebywała pod nasza opieką trochę dłużej. Dzięki uprzejmości pani doktor z lecznicy w Kwiatkowicach sunia została przebadana ale też znalazła bezpieczne schronienie do czasu, kiedy zgłosił się po nią właściciel. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy dziś w Górce Pabianickiej spotkaliśmy naszą “znajomą”. Jak tylko zatrzymałam się, żeby sprawdzić, dlaczego pies biega bez opieki, ta rezolutna dziwczynka sama wpakowała mi się do auta. Początkowo jej nie poznaliśmy ale charakterystyczna plamka na języku szybko spowodowała, że wiedzieliśmy do kogo zadzwonić po odbiór psiaka. Potwierdził to wszczepiony przez panią doktor czip. Sprawdziliśmy też, dlaczego sunia ponownie wydostała sie z posesji. I okazało się, że to rude dziewczę wymyka się po grillu ustawionym przy ogrodzeniu. Jej właściciel obiecał nam, że zabezpieczy miejsce ucieczek a my mamy nadzieję, że sunia nie będzie już biegała bez opieki.

