To Dziadek Pikuś. Myślimy, że ma grubo ponad 20 lat. Został znaleziony, jak samotnie szedł wzdłuż bardzo ruchliwej trasy.

Dokąd szedł? Chyba sam nie wiedział. Prawdopodobnie ktoś wyrzucił go z samochodu a on szedł, szedł, szedł.

Aż już zupełnie opadł z sił i nie mógł iść dalej. Na szczęście go zobaczyliśmy i zabraliśmy pod opiekę naszej fundacji.

Był wychudzony, zaniedbany i bardzo słabiutki. Nie miał nawet siły jeść i początkowo musieliśmy go karmić.

Był też bardzo chory, miał kłopoty z nerkami i wydawało się, że długo u nas nie pobędzie.

Ale o dziwo Pikuś jest z nami i czuje się lepiej, choć nadal nie wygląda specjalnie dobrze. Pewnie to kwestia wieku.

Ale odzyskał apetyt, je już sam i całkiem dzielnie sobie radzi.

Póki jego stan zdrowia na to pozwoli i póki nie będzie cierpiał zostanie z nami.

Pikuś potrzebuje wirtualnego opiekuna, który wspólnie z nami zapewni mu spokojną starość.

Psa można adoptować wirtualnie, wystarczy wpłacać na konto Fundacji wybraną przez siebie kwotę, co miesiąc. Jeśli prześlesz nam mailowo zgodę, umieścimy Twoje imię/nazwę firmy przy wpisie danego zwierzaka. Numer konta Fundacji Azyl 19 1940 1076 3048 9213 0000 0000 Pamiętaj o nas rozliczając 1% podatku. To nic nie kosztuje, a pomaga zwierzętom. Nasz KRS 0000303812.