Czekoladowe szczeniaki

Kontakt w sprawie adopcji: TEL. 691 79 95 79 lub 669 70 50 10 Te trzy maluchy trafiły do nas wraz z ich psią mamą.Suczka mieszkała na terenie firmy, która przestała działać. I jaki był los psa, który “ochraniał” firmę?Podobny, jak w wielu innych przypadkach: ludzie się wyprowadzili a pies Więcej…

Misio

Niestety, do tej pory nikt się po Misia nie zgłosił, więc zaczynamy poszukiwać dla niego nowego domu.Misio jest pieskiem średniej wielkości, ma ok. 4 lat.Bardzo dobrze czuje się w domu z ogródkiem, więc najlepiej byłoby, gdyby trafił właśnie do domku z ogrodem. Jest pogodnym, wesołym i bardzo kontaktowym psiakiem. Zbieramy Więcej…

Szadek

Historia Szadka pokazuje, jak trudne potrafi być życie psa i jak długo potrafi trwać taka “psia” poniewierka. Szadek to psiak, którego życie postawiło na naszej drodze dwa razy. Za pierwszym razem nie udało mu się pomóc. Pierwszy raz zobaczyliśmy go 24 lutego 2024 roku. Biegł wzdłuż trasy Konstantynów-Lutomiersk zupełnie ignorując Więcej…

Garus

Piesek, który był wcześniej od nas adoptowany. Nie wiemy, co się stało – został znaleziony na ulicy. Dzięki czipowi wrócił do nas. Teraz czeka na swój dom – już na zawsze. TEL. 691 79 95 79 lub 669 70 50 10

Muszka

Domu szuka już tylko Muszka! Muszka, to sunia, która trafiła do nas wraz z gromadką szczeniąt, po tym, jak jej właściciel w trakcie prac polowych uległ poważnemu wypadkowi. Dla człowieka tragedia dla Muszki los na loterii! Wcześniej Muszka miała bardzo trudne życie. Mimo, iż jest młodziutką sunią doznała w życiu Więcej…

Piękne zdjęcia Wujcia

W naszej Fundacji wierzymy, że dopóki zwierzak żyje, ma szansę na dom. Nie przekreślamy staruszków, ogłaszamy je z nadzieją i czasami zdarzają się cuda i te cudowne, mądre psy/koty znajdują na ostatnie dni/miesiące/lata życia swoich ludzi. Takie adopcje cieszą nas najbardziej.Dziękujemy Pani Justynie Justyna Maciąga Fotografia za niesamowite, piękne, wzruszające Więcej…

Yoggi

Yoggi i Puszek. Oba pieski trafiły do nas z gospodarstwa, w którym właściwie przebywały cały czas w samotności. Po śmierci właścicielki karmiła je osoba z sąsiedztwa ale psiaki cały czas były same na pustej posesji. Mniejszy z psiaczków Yoggi bardzo słabo widzi, więc “dla bezpieczeństwa” był przytwierdzony na stałe na Więcej…