Najpierw trafił do nas jeden maluch – Oczko. Znalazli go uczniowie okolicznej szkoły ale wiadomo, że nie mógł tam zostać, więc trafił do nas. Strasznie płakał. Tęsknił za mamą, był głodny i zziębnięty.

Praktycznie w tym samym czasie na facebooku pojawiło się ogłoszenie o kolejnych trzech, praktycznie identycznych kociakach, które znajdowane były w tej samej okolicy.

Pewnie jakaś “dobra dusza”, która uznała sterylizację za niehumanitarną w ten oto “humanitarny” sposób pozbyła się niechcianego przychówku.

Kolejnym kociakiem, który w podobny sposób do nas trafił jest Sówka. Przygarnęli go pracownicy okolicznej firmy ale ze względu na pobliską, bardzo ruchliwą ulicę a także alarm założony w firmie, nie mógł tam zostać.

Kiedy Sówka do nas trafił Oczko wreszcie przestał płakać. Miał się do kogo przytulić i już nie czuł się taki samotny i opuszczony.

Kociaki zostały już odrobaczone, w najbliższych dniach zostaną zaszczepione. 

Warunkiem adopcji jest zabezpieczenie okien i balkonu siatką PRZED adopcją. Tylko do domu niewychodzącego.

ADOPCJA: Obowiązuje umowa adopcyjna, wizyta przed i po adopcji. Szukamy domu niewychodzącego, z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Najchętniej do domu, w którym są już inne koty lub w dwupaku z innym kotkiem od nas.
Tel. w sprawie adopcji:. 691 79 95 79 lub 669 70 50 10

A to Sówka:

Prosimy Was o wspracie w opiece nad tymi dwoma czarnuszkami. Zbieramy tutaj:

Kategorie: Aktualności